Strona główna
Facebook fanpage
E-mail
Blog UO
Certyfikaty

LinkeIn
GoldeLine
programy
                          szkoleniowe cennik i agenda zapisy korzyści o nas


Certyfikaty zewnętrzne
Certyfikaty własne
Kontrola numeru certyfikatu
O certyfikatach dobrze i źle
Certyfikaty zewnętrzne
Certyfikaty - czy są wiele warte? To temat wart rozważenia (niżej "O certyfikatach dobrze i źle"), ale na pewno rekruterzy i HR-owcy bardzo je sobie cenią. Nic dziwnego - są skuteczną drogą na skróty, aby szybko sprawdzić, na ile kandydat przynajmniej z grubsza orientuje się w danej tematyce.

Dlatego uczestnikom naszych szkoleń oferujemy, oprócz naszych własnych egzaminów i certyfikatów. także możliwość zdobycia popularnych certyfikatów zewnętrznych, firmowanych przez rozmaite niezależne organizacje czy instytucje.

Poniżej znajdziesz listę instytucji certyfikujących oraz nasze szkolenia, przygotowujące do certyfikatów:

io4pm
Podstawy kierowania projektami
Podstawy zarządzania usługami IT

Podstawy określania celów projektu
Podstawy zarządzania jakością
PRINCE 2 logo Zarządzanie projektami wg PRINCE2
(szkolenie NIEAKREDYTOWANE)
Logo ITIL Zarządzanie usługami IT wg ITIL
(szkolenie NIEAKREDYTOWANE)
ISI
Podstawy metod zwinnych oraz Scrum
Scrum Master
Właściciel Produktu Scrum
Kierowanie projektami Agile
IREB
Inżynieria wymagań
ISSI
SixSigma
IMBAI
Podstawy MBA
ISTI
Podstawy testowania
Kierowanie testowaniem
Podstawy narzędzi do testowania programów
ISTQB
Testowanie wg ISTQB
(szkolenie NIEAKREDYTOWANE)
Testowanie w Agile wg ISTQB
(szkolenie NIEAKREDYTOWANE)
Znając wymagania i mody na polskim rynku, oferujemy certyfikaty kilku wiodących organizacji. Niektóre z egzaminów są niedrogie i wliczone w cenę naszych kursów, realizowane (uczciwie) przez nas samych. Inne egzaminy kosztują 200-300 euro i zdaje się je w specjalnych ośrodkach egzaminacyjnych, których w Polsce jest kilkadziesiąt. Solidnie do nich przygotowujemy, ale decyzję o tym, czy i kiedy je zdawać, pozostawiamy uczestnikom szkoleń.

Jeśli nie jesteś pewien, jaki certyfikat jest Ci potrzebny,
doradzimy. Umiemy dla Ciebie dobrać najwłaściwsze certyfikaty!


Certyfikaty własne
Oprócz certyfikatów zewnętrznych, Uniwersytet Otwarty wystawia uczestnikom poszczególnych kursów oraz osobom, które ukończyły całą ścieżkę szkoleniową, własne imienne certyfikaty.

Każdy certyfikat opatrzony jest unikalnym, autoryzowanym numerem, na podstawie którego można automatycznie potwierdzić zarówno autentyczność certyfikatu, jak i dane osobowe jego posiadacza.

Wzór naszych certyfikatów:

Wzór certyfikatu
Kontrola autoryzowanego numeru certyfikatu
Posiadacz certyfikatu może się do nas zwrócić o wystawienie pisemnego potwierdzenia autentyczności swojego certyfikatu, na podstawie jego numeru. 

O certyfikacjach dobrze i źle
W IT funkcjonuje bardzo rozbudowany, w porównaniu z innymi gałęziami przemysłu, system zawodowych certyfikacji: standardowych umiejętności, egzaminów i przygotowujących do nich szkoleń, przeznaczonych dla osób już aktywnych zawodowo. Ten system nie jest związany z programami nauczania w szkołach średnich ani na studiach wyższych.

Jest szereg przyczyn takiego stanu rzeczy, i tych godnych pochwały, i tych zasługujących na krytykę.

Bardzo szybki rozwój i zmiany w IT, przez co umiejętności nabyte w szkole czy na uczelni szybko się dezaktualizują, albo konieczne są zupełnie nowe umiejętności, wielokrotnie w ciągu życia zawodowego pracownika IT. Systemy certyfikacji wychodzą naprzeciwko tym potrzebom osób i firm, umożliwiając szkolenie osób dorosłych.

Różnorodność branży IT –  inżynier IT, nauczywszy się programowania w różnych językach, modelowania, zasad inżynierii wymagań i architektury, poznawszy trochę systemów operacyjnych, protokołów komunikacyjnych, baz danych, WWW oraz innych technologii, i tak nie wie z góry, z jakimi zagadnieniami i przy pomocy jakich narzędzi zetknie się w pracy. Będzie musiał zdobyć dodatkowe umiejętności, które zdobędzie poprzez szkolenia, także te przygotowujące do egzaminów na certyfikaty.

Programy studiów niedopasowane do potrzeb przemysłu IT, na przykład niemal żadne studia inżynierskie ani magisterskie w Polsce nie uczą zasad testowania oprogramowania, architektury korporacyjnej ani inżynierii wymagań, niezbędnych w pracy – tę lukę wypełniają systemy certyfikacji.

Potrzeba porządku i jednolitości, w tym jednolitej terminologii: w branży tak młodej i zarazem dynamicznej jak IT porozumienie się uczestników projektów ze sobą naprawdę natrafia na poważne przeszkody z powodu braku jednolitej terminologii, którą oferują systemy certyfikacji. Ponadto, certyfikacja upraszcza proces rekrutacji, oceny umiejętności, wytycza możliwe ścieżki kariery – ten aspekt certyfikacji ma swoje złe i dobre strony.

Poszukiwanie dróg na skróty – aby z programisty znającego niewiele ponad języki Java i C# uczynić specjalistę, lub czasem – niestety – „specjalistę” – w którymś z wielu obszarów inżynierii oprogramowania, przydaje się system szkoleń i certyfikatów, które pozwalają podstawy wiedzy zdobyć szybciej, na skróty. Zagrożenia tego podejścia są oczywiście ogromne, ale istnieją certyfikacje i dobre, i złe – błędem byłoby uogólnianie.

Pokusa tworzenia własnego zarezerwowanego biznesu – jak w każdej dziedzinie, specjaliści ulegają pokusie ograniczenia lub utrudnienia dostępu do swego zawodu, zawsze pod pretekstem ochrony jego jakości, oraz czerpania korzyści finansowych ze swojej fachowości. Stworzenie i rozpowszechnianie własnego systemu certyfikacji jest dobrą drogą do tego. Z jednej strony, powoduje to oczywiście istnienie rywalizujących ze sobą, merytorycznie podobnych i częściowo pokrywających się systemów certyfikacji, a z drugiej strony, realne jest ryzyko monopolizacji pewnych obszarów wiedzy przez jeden system, który zdołał sobie dostatecznie wcześnie zapewnić dominującą pozycję.

Podsumowując, systemy certyfikacji mają i dobre, i złe strony, a świadomość tego pozwoli wykorzystywać dobre, unikając złych.
© Uniwersytet Otwarty IT i Biznesu